Filmy

styczeń 13, 2008

Podobno duży sukces filmu, który opowiada o trzech rozśpiewanych wiewiórach zaskoczył także jego twórców. Nie wszystkie filmy mogą się pochwalić tak udaną premierą. Tymczasem można przeczytać w pressbooku, to kariera tego owłosionego Alvina i jego rodzonych braci toczy się dosyć gładko już przez pół wieku. Podczas tego czasu całe trio sympatycznych gryzoni zdążyło już wydać całą kopę bestsellerowych płyt. Zdążyli także zagrać w kilku ciekawych filmach animowanych i na dobre zaskarbić sobie serca następnych pokoleń amerykańskiej publiczności. Zastanawiam się jak będzie się miała sprawa z polską widownią?
Film wg reżyserii Tima Hilla od samego początku nakręca prawdziwą sprężynę dobrej zabawy. Dzieje się tak dzięki tytułowym bohaterom z filmu. Ta ich sympatyczna osobowość jest prawie jak mocne paliwo do rakiet. Takie paliwo zdolne napędzać każdego gruchota, czyli nawet mocno otrzaskaną już prorodzinną fabułę filmu. Film zaczyna się wtedy, gdy drzewo, które zamieszkują główni bohaterowie zostaje ścięte. Nasze sympatyczne wiewiórki trafiają po tym do dużego miasta do miasta.

Tags:

Comments are closed.